Lut6

Umowa ubezpieczenia w leasingu

Przemysław Szamryk        06 lutego 2017        2 komentarze

Witam Cię Czytelniku na blogu w roku 2017.

Opowiem ci dzisiaj historię, jaka spotkała mojego klienta jeszcze w 2016. Pan Artur – przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w zakresie usług transportowych w 2015 roku postanowił zwiększyć zasób posiadanej floty samochodowej o nowy samochód ciężarowy.

Doradca finansowy podpowiedział Panu Arturowi, że korzystnym dla niego rozwiązaniem będzie „wzięcie” samochodu w ramach leasingu operacyjnego (Więcej – czytaj tutaj). Pan Artur podpisał umowę leasingu przygotowaną przez firmę leasingową.

Najprawdopodobniej również wskutek między innymi wzrostu cen polis (Więcej – czytaj tutaj) składa ubezpieczeniowa z tytułu OC, AC, NNW oraz Assistance jego dotychczasowego ubezpieczenia poszybowała z kwoty 2.976 zł do kwoty 7.690 zł.

Wówczas Pan Artur rozpoczął analizowanie umowy leasingu. Ku jego zdumieniu na podstawie tejże umowy przedmiot leasingu każdorazowo mógł ubezpieczyć leasingodawca na rachunek leasingobiorcy. Z kolei leasingobiorca zobowiązany był do zapłaty składki za ubezpieczenie na podstawie przekazanego mu dokumentu ubezpieczenia. W przypadku zapłaty tej składki przez leasingodawcę w związku z jej nieopłaceniem przez leasingobiorcę, leasingobiorca zobowiązywał się do zwrotu kwoty składki zapłaconej przez leasingodawcę.

Umowa leasingu przewidywała również prawo leasingobiorcy do ubezpieczenia przedmiotu leasingu, ale tylko pod warunkiem uzyskania pisemnej zgody leasingodawcy. Co również istotne mogło to nastąpić tylko u zaakceptowanego przez leasingodawcę ubezpieczyciela oraz na zaakceptowanych przez leasingodawcę warunkach.

Z tym problemem Pan Artur zwrócił się do Kancelarii Radcy Prawnego Przemysław Szamryk

Negocjacje ram nowej umowy ubezpieczenia, z szczególnym uwzględnieniem ceny zostały podjęte z firmą leasingową. Pozwoliły na zmniejszenie łącznej składki z tytułu wszystkich ubezpieczeń o 33,7% i ubezpieczenie pojazdu u innego ubezpieczyciela. Chociaż, jak twierdziła firma leasingowa niemożliwe było skorzystanie z indywidualnej oferty klienta wobec upływu terminu 30 dni na wystąpienie leasingodawcy o zgodę na zawarcie ubezpieczenia.

Paradoks tej sprawy polegał na tym, że klient przedstawił ofertę zawarcia umowy ubezpieczenia na takich samych warunkach, jakich wymagała od niego firma leasingowa. A co istotne zarówno oferta przedstawiona indywidualnie klientowi oraz przedstawiona przez firmę leasingową pochodziły od tego samego ubezpieczyciela. Różnica dotyczyła ceny. Oferta indywidualna klienta była o 45,3 % tańsza.

Wobec powyższego stanu rzeczy firma leasingowa przygotowała wykaz zakładów ubezpieczeń, z którymi mogła zawrzeć umowę ubezpieczenia. Co ciekawe nie dopuszczała do zawarcia umowy ubezpieczenia z tym samym ubezpieczycielem, pomimo że znalazła się ona w przedstawionym przez firmę leasingową wykazie.

Pozostał niesmak, gdyż wystąpienie o zgodę przed upływem 30 dni dawałoby pole do prowadzenia jeszcze korzystniejszych dla klienta negocjacji z firmą leasingową.

Ponadto pomiędzy przedsiębiorcami nie obowiązują zasady, które należy stosować między innymi przy zawieraniu umowy ubezpieczenia przedsiębiorcy z konsumentem. Mowa tu o treści art. 385§ 1 Kodeksu cywilnego, który przewiduje brak związania treścią umowy, w zakresie tych warunków, które nie zostały uzgodnione indywidualnie, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Takie postanowienia są uznawane za niedozwolone.

Dlatego TY Czytelniku, jeżeli znajdziesz się w podobnej sytuacji, co Pan Artur, to nie zwlekaj z zawarciem nowej umowy ubezpieczenia leasingowanego auta do ostatniej chwili. Sprawdź nawet dwa miesiące wcześniej czy przypadkiem masz pełną swobodę w zawieraniu umowy ubezpieczenia.

Niemniej między przedsiębiorcami obowiązuje również art. 384 § 1 Kodeksu cywilnego. Zatem co do zasady ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowny, będzie wiązał drugą stronę, jeżeli zostanie drugiej stronie doręczony przed zawarciem umowy. Przez doręczenie należy rozumieć wręczenie dokumentu obejmującego postanowienia wzorca w takim czasie przed zawarciem umowy, który jest wystarczający do zapoznania się z tymi postanowieniami. Chodzi wyłącznie o dopełnienie przez podmiot proponujący zawarcie umowy określonej treści obowiązku informacyjnego przez sam fakt doręczenia nośnika wzorca. Natomiast nie ma znaczenia prawnego zapoznanie się z treścią tego wzorca przez odbiorcę.

Obowiązek udowodnienia doręczenia przygotowanej umowy leasingu spoczywa na firmie leasingowej, która powołuje się na moc wiążącą wzorca.

Wskazać dodatkowo należy, że tak ukształtowany w przykładowej sprawie proces dystrybucji ubezpieczeń nie jest zgodny z ustawą z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów. Zgodnie z celem tej ustawy wyrażonej w art. 1 ust. 2 ustawa ma przeciwdziałać praktykom ograniczającym konkurencję, a także przeciwdziałaniu antykonkurencyjnym koncentracjom przedsiębiorców i ich związku, jeżeli te praktyki lub koncentracje wywołują lub mogą wywołać skutki na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Jednym z rodzajów takiego porozumienia ograniczającego konkurencję jest wymienione w ustawie ograniczenie dostępu do rynku lub eliminowanie z rynku przedsiębiorców nieobjętych porozumieniem. Takim ograniczeniem może być przykładowo stosowany przez firmę leasingową wykaz ubezpieczycieli narzucający leasingobiorcom ubezpieczenie przedmiotu leasingu tylko w zakładach ubezpieczeń wymienionych w tym wykazie.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Paweł Marzec 13, 2017 o 21:57

Z jednej strony szkoda klienta ale z drugiej strony mógł dobrze przeczytać umowę leasingu. Według mnie postawa firmy leasingowej jest jak najbardziej na plus, dobrze że zakończenie miało happy end a ten wpis da innym do myślenia w przyszłości aby dobrze czytać umowy.

Odpowiedz

Przemysław Szamryk Marzec 14, 2017 o 19:29

Z praktyki mogę dodać, że przeważająca większość ubezpieczonych rozpoczyna czytanie umowy leasingu jak już upływa okres ubezpieczenia, natomiast w przypadku tego typu umów często jest wprowadzany zapis – określony termin ograniczający swobodę w wyborze ubezpieczenia. Dlatego warto sprawdzić czy termin został wprowadzony, a jeżeli tak to jaki jest jego okres. Uchroni to przed niemiłym zaskoczeniem

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: