Lis14

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego

Przemysław Szamryk        14 listopada 2016        Komentarze (0)

W ubiegłym tygodniu do mojej Kancelarii zgłosiło się rozżalone małżeństwo przedstawiając problem, który spędza im sen z powiek. W roku 2007 zaciągnęli walutowy kredyt hipoteczny indeksowany kursem franka szwajcarskiego na kwotę 252.000 zł.

Jedną z form zabezpieczenia spłaty kredytu przewidzianą w umowie do czasu, gdy saldo zadłużenia stanie się równe lub niższe niż kwota 218988 zł było ubezpieczenie zwane potocznie ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego. 

Kosztami tego kredytu zostali obciążeni kredytobiorcy, przy czym opłaty, wynikające z kosztu ubezpieczenia, zostały pobrane przez bank udzielający kredytu. Na podstawie umowy kredytu kredytobiorcy byli zobowiązani do zwrotu bankowi kosztów ubezpieczenia w wysokości 3.500 zł za pierwszy 36 miesięczny okres trwania ochrony ubezpieczeniowej.

Jednocześnie z umowy kredytowej wynikało, że jeżeli w ciągu następnych 36 miesięcy ochrony ubezpieczeniowej saldo zadłużenia nie stanie się równe lub niższe niż kwota 218988 zł, kredytobiorcy zostaną zobowiązani do zwrotu kosztów ubezpieczenia za kolejny 36 miesięczny okres udzielonej bankowi przez ubezpieczyciela ochrony ubezpieczeniowej, o czym kredytobiorcy zostaną poinformowani pisemnie.

Klientom nie udało się doprowadzić spłaty zadłużenia do stanu równego lub niższego niż 218988 zł w okresie 36 miesięcy od udzielenia kredytu, głównie z powodu wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Bank dokonał kolejnego potrącenia składki, która w związku ze wzrostem kursu tym razem była prawie 2 razy wyższa!. W tej sytuacji nie obyło się bez zaciągnięcia dodatkowej pożyczki.

W 2013 r. z inicjatywy banku pomiędzy stronami umowy kredytowej zostało zawarte porozumienie o następującej treści:

„Wobec kontynuacji ochrony ubezpieczeniowej z tytułu niskiego wkładu własnego oraz obowiązku Kredytobiorców zwrotu Bankowi kosztów ubezpieczenia za kolejny 36 miesięczny okres udzielonej Bankowi przez ubezpieczyciela ochrony ubezpieczeniowej, strony niniejszego porozumienia postanawiają, iż obciążająca Kredytobiorców opłata z tytułu refinansowania kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego zostanie wyliczona zgodnie z poniższym wzorem za cały okres 36 miesięcy ubezpieczenia, a następnie zostanie wyliczona zgodnie z poniższym wzorem za cały okres 36 miesięcy ubezpieczenia, a następnie zostanie rozłożona na 36 równych, miesięcznych rat”.

Kredytobiorcy zdecydowali się na podpisanie porozumienia tylko dlatego, że porozumienie gwarantowało im stopniowe obciążanie. Jednorazowe obciążenie spłatą składki było znacznym nadwyrężeniem ich miesięcznego budżetu. Dotychczas w przypadku pobrania opłaty przez bank musieli zaciągać dodatkowe zobowiązanie w formie oprocentowanej pożyczki.

Analiza sytuacji w jakiej znaleźli się klienci prowadzi do wniosku, że bank zawarł w umowie kredytowej klauzulę, która zakłada zobowiązanie kredytobiorców do ustanowienia zabezpieczenia w postaci opłacania kosztów umowy ubezpieczenia w określonym z góry towarzystwie ubezpieczeniowym, w określonym z góry okresie ubezpieczeniowym i w określonej z góry składce ubezpieczeniowej.

Co również istotne przewidziana w umowie kredytowej klauzula służy jedynie zabezpieczeniu interesów banku.

Kredytobiorcy nie zawierali umowy ubezpieczenia z ubezpieczycielem. Nie są zatem stronami umowy ubezpieczenia. W razie wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego nie otrzymają odszkodowania, które mogłoby być przeznaczone na spłatę kredytu. Co istotne świadczenie otrzyma bank, natomiast zobowiązanie kredytobiorców przejdzie na ubezpieczyciela, który będzie mógł egzekwować wypłacone świadczenie bezpośrednio od kredytobiorców.

Takie zapisy umowne niewątpliwie są sprzeczne z art. 805 oraz art. 385 (1) § 1 Kodeksu cywilnego.

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: