Kwi19

Sprzedaż mieszkania z polisą czy bez

Przemysław Szamryk        19 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Sprzedaż mieszkania z polisą lub bezNiedawno zajmowałem się dość ciekawym zagadnieniem z zakresu ubezpieczenia mieszkania i doszedłem do wniosku, że tym tematem warto się podzielić z Tobą na blogu. Zagadnienie dotyczyło konkretnie sprzedaży mieszkania i odpowiedzi na pytanie: Czy wraz ze sprzedażą mieszkania przechodzi na nabywcę zawarte przez zbywcę ubezpieczenie mieszkania?

Analizę rozpocząłem od zapoznania się z art. 823 § 1 k.c.

Zgodnie z jego treścią: „W razie zbycia przedmiotu ubezpieczenia prawa z umowy ubezpieczenia mogą być przeniesione na nabywcę przedmiotu ubezpieczenia. Przeniesienie tych praw wymaga zgody ubezpieczyciela, chyba że umowa ubezpieczenia lub ogólne warunki ubezpieczenia stanowią inaczej”.

Oznacza to, że kluczem odpowiedzi na to pytanie są Ogólne Warunki Ubezpieczenia Ubezpieczyciela, u którego zawarłeś/aś umowę ubezpieczenia mieszkania.

W rozpoznawanym przeze mnie przypadku ubezpieczenie zostało zawarte w PZU. Przeniesienie praw z umowy ubezpieczenia zostało uregulowane w § 76 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia PZU Dom. Ubezpieczyciel w razie zbycia przedmiotu ubezpieczenia dopuszczał możliwość jego przeniesienia na nabywcę, jednakże za zgodą PZU.

Z takiej możliwości Ubezpieczyciela zbywca i nabywca nie skorzystali. Żaden z nich nie wystąpił do PZU o przeniesienie ubezpieczenia. Zbywca i nabywca zapomnieli również tą kwestię uregulować w umowie sprzedaży mieszkania.

Jaki to skutek miało dla zbywcy i nabywcy?

A taki, że wraz z przejściem własności mieszkania na nabywcę umowa ubezpieczenia wygasła.

Zatem nabywca nie mógłby skorzystać z ubezpieczenia mieszkania zawartego przez zbywcę w sytuacji gdyby doszło do szkody.

Z kolei zbywcy (o ile ubezpieczał mieszkanie i zapłacił składkę) w przypadku wygaśnięcia ochrony ubezpieczeniowej przed upływem okresu na jaki została zawarta umowa ubezpieczenia będzie przysługiwać zwrot składki za okres niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: