Paź10

Niewiarygodne, a jednak można odmówić zadośćuczynienia

Przemysław Szamryk        10 października 2016        Komentarze (0)

Nie tak dawno zgłosiła się do mnie poszkodowana z wypadku komunikacyjnego zmagająca się z urazem kręgów szyjnych. Otrzymała decyzję ubezpieczyciela o odmowie przyznania zadośćuczynienia z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (w skrócie OC sprawcy). Ubezpieczyciel w wydanej decyzji poinformował poszkodowaną, że:

zgodnie z dyspozycją art. 14 ust. 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124/2003 poz. 1152) po rozpatrzeniu zgłoszenia szkody z tytułu zadośćuczynienia na mocy art. 445 § 1 k.c. odmawia wypłaty odszkodowania na rzecz poszkodowanej.

Dalej w decyzji ubezpieczyciel powołał się na art. 34 ust. 1 ww. ustawy twierdząc, że:

z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem są zobowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia.

O ile przywołanie samych przepisów nie było zaskakujące, to już uzasadnienie decyzji odmownej przyznania zadośćuczynienia do takiej kategorii należało zaliczyć.

A mianowicie, w uzasadnieniu wskazano poszkodowanej, iż z racji likwidacji przedmiotowej szkody prowadzonej z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC wypłata odszkodowania jest możliwa, jeżeli jest wykazany bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy doznanych obrażeń z wypadkiem, za który odpowiedzialność może ponosić nasze Towarzystwo.

Analiza przedstawionej dokumentacji powypadkowej oraz mechanizm zdarzenia drogowego pozwala stwierdzić, że w następstwie kolizji aut nie zaistniały warunki, które mogły spowodować obrażenia ciała u poszkodowanej, powodujące uszkodzenia struktur anatomicznych, w tym szyi. Nie mógł wystąpić trwały powypadkowy uszczerbek na zdrowiu.

Dodatkowo ubezpieczyciel zwrócił uwagę, że świadczenie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. nie jest obligatoryjnie należne w przypadku uczestnictwa w wypadku, nawet jeśli za jego skutki odpowiada ubezpieczyciel. W opinii judykatury nie każda krzywda uprawnia do przyznania zadośćuczynienia.

A właściwie, to o co tak dużo zamieszania. I co tak naprawdę ubezpieczyciel miał na myśli.

Okazało się, że ubezpieczyciel przyjął, że skoro poszkodowana udała się do placówki medycznej w następnym dniu po zdarzeniu, to tym samym jej obrażenia ciała nie mogły powstać dzień wcześniej, gdyż nie zgadza się data przyjęcia do szpitala z datą wypadku komunikacyjnego. Mogło zatem istnieć inne zdarzenie, które doprowadziło do powstania obrażeń ciała poszkodowanej.

Jednakże w tej sprawie zakład ubezpieczeń nie uwzględnił, że do zdarzenia doszło w nocy tuż przed północą. Zdarzenie miało postać niewielkiej stłuczki. Poszkodowana nie wzywała karetki pogotowia. Dopiero następnego dnia gdy emocje już opadły, zaczęła odczuwać bóle szyi. Udała się do szpitala, gdzie wykonano jej badanie RTG. Rozpoznano uraz kręgu szyjnego.

Co w takiej sytuacji zrobić?

Pisząc odwołanie należy pamiętać aby wykazać, że związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy wypadkiem, a obrażeniami ciała wystąpił. Sam fakt późniejszego zgłoszenia do szpitala nie przerywa tego związku.

Czym jest związek przyczynowy, o którym pisał ubezpieczyciel w decyzji?

Jest to związek pomiędzy zdarzeniem wyrządzającym szkodę a szkodą określany inaczej jako adekwatny. Wykazanie jego istnienia jest możliwe poprzez przeprowadzenie dwustopniowego testu. Najpierw trzeba sprawdzić, czy zdarzenie – przyczyna szkody jest powiązana ze szkodą związkiem opartym na warunku koniecznym (conditio sine qua non). Warunek ten oznacza, że bez danego zdarzenia szkoda nie wystąpiłaby.

Pozytywny wynik tego testu umożliwia dalsze badanie, czy szkoda jest normalnym następstwem określonego zdarzenia. Zdarzenie jest natomiast normalnym skutkiem innego zdarzenia, jeśli to ostatnie zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia tego pierwszego. Częstotliwość pojawiania się pewnych następstw może być pomocna w ustaleniu ich normalności, ale brak takiej częstotliwości nie przekreśla adekwatnego związku przyczynowego (na przykład choroba będąca rzadkim następstwem określonego zabiegu jest w rozumieniu art. 361 § 1 kodeksu cywilnego normalnym skutkiem, jeżeli zabieg zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia tej choroby). Adekwatnym związkiem przyczynowym objęte są nie tylko bezpośrednie skutki danego zdarzenia, ale także skutki pośrednie, jeżeli mogą być opisane jako normalne stosownie do wskazanych założeń.

W niniejszej sprawie przyczyną wypadku było uderzenie przez kierującego sprawcę tyłu samochodu poszkodowanej.

Dlaczego przyczyna zdarzenia była taka istotna?

A otóż dlatego, że urazy szyi i kręgosłupa są typowymi następstwami wypadku komunikacyjnego. Odcinek szyjny jest bardzo wrażliwy na urazy powstające przy gwałtownych zmianach. Tak między innymi dzieje się podczas wypadku z udziałem pojazdów. W przypadku uderzenia w tył innego pojazdu na odcinek kręgosłupa szyjnego działa mechanizm wyprostno-zgięciowy, który powoduje gwałtowny ruch głowy do tyłu, a następnie gwałtowny powrót do pierwotnego położenia. Często również dochodzi do uderzenia w zagłówek. Takie działanie naraża kręgosłup na uszkodzenia.

Normalnym następstwem wypadku komunikacyjnego jest zatem wystąpienie urazu kręgosłupa szyjnego.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: