Mar20

1 milion złotych zadośćuczynienia za całkowity paraliż w wypadku komunikacyjnym

Przemysław Szamryk        20 marca 2017        Komentarze (0)

16 marca 2017 r. zapadł dość przełomowy wyrok w sprawach odszkodowawczych. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał wyrok sądu okręgowego I instancji.

Mocą tej decyzji 37 letni poszkodowany, który w wieku 18 lat został całkowicie sparaliżowany w wypadku komunikacyjnym, otrzyma od PZU S.A. w sumie 1 milion złotych zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Dlaczego wyrok ten wywołał taką burzę? Został nawet przytoczony w Teleexpressie. A przecież, zdarzały się już orzeczenia, w których sądy zasądzały wyższe świadczenia.

Wyrok ten jest o tyle wymowny, że wystąpiła zatrważająco kolosalna dysproporcja pomiędzy zasądzonym świadczeniem przez sąd, a świadczeniem z tego tytułu przyznanym dobrowolnie przez ubezpieczyciela.

Jaki wniosek płynie z treści tego orzeczenia?

Poszkodowani skutkami wypadków drogowych powinni coraz częściej próbować walczyć o swoje prawa przed sądami. Analiza niniejszej sprawy wskazuje, że ubezpieczyciel znacznie zaniżył należne poszkodowanemu świadczenie. Przyznane przez ubezpieczyciela zadośćuczynienie wobec dożywotniej opieki, specjalistycznego leczenia oraz rehabilitacji nie mogło być uznane za miarodajne w świetle okoliczności sprawy.

Trzeba jednak pamiętać, że nie każda sprawa jest taka sama. Nawet identyczny uraz lub podobny odniesiony w wypadku komunikacyjnym może być inaczej oceniony przez inny sąd bądź też skład sędziowski.

Dlaczego tak jest?

Po pierwsze. Orzeczenia sądów polskich nie mają mocy precedensu. Tym samym każdy inny sąd rozważając przyznanie zadośćuczynienia za identyczny uraz lub podobny nie może automatycznie przyjąć, że należy się 1 milion złotych zadośćuczynienia za przerwanie rdzenia kręgowego, bo sądy apelacji wrocławskiej już tak zdecydowały.

Po drugie. W Polsce nie istnieje system ustalonych z góry kwot należnych za doznaną krzywdę w zależności od odniesionych uszkodzeń ciała bądź doznanego rozstroju zdrowia w wypadku komunikacyjnym.

Po trzecie. Istnieją wyraźne rozbieżności pomiędzy orzeczeniami w porównywalnych sprawach o zadośćuczynienie z tytułu wypadków komunikacyjnych w poszczególnych regionach kraju.

Nie jest też tak, że sądy mają dowolność w ustaleniu należnego zadośćuczynienia. Podążając śladami wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 2006 r. (sygn. akt IV CSK 80/5) cyt.:

„Ze względu na niewymierność krzywdy określenie w konkretnym przypadku odpowiedniej sumy pozostawione zostało sądowi. Zakres swobody sądu jest tu, więc niewątpliwie większy niż przy ustaleniu obowiązku naprawienia szkody majątkowej. Odpowiednia suma nie oznacza jednak sumy dowolnej, określonej wyłącznie według uznania sądu, a jej prawidłowe ustalenie wymaga wzięcia pod uwagę wszystkich okoliczności mogących mieć w danym przypadku znaczenie”.

Można zatem rzec, że w sprawach o zapłatę zadośćuczynienia istotne znaczenie ma strategia procesowa, w tym w szczególności właściwa argumentacja przytaczana przez pełnomocników procesowych w pismach procesowych, jak i w sądzie. Bez niej trudno o odpowiednie wyartykułowanie tych czynników, które dla sądu w konkretnej sprawie będą miały decydujące znaczenie. Dopiero kompleksowa ocena stanu faktycznego sprawy może dać podstawę do ustalenia w odniesieniu do osoby poszkodowanego odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia.

Lut6

Umowa ubezpieczenia w leasingu

Przemysław Szamryk        06 lutego 2017        2 komentarze

Witam Cię Czytelniku na blogu w roku 2017.

Opowiem ci dzisiaj historię, jaka spotkała mojego klienta jeszcze w 2016. Pan Artur – przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w zakresie usług transportowych w 2015 roku postanowił zwiększyć zasób posiadanej floty samochodowej o nowy samochód ciężarowy.

Doradca finansowy podpowiedział Panu Arturowi, że korzystnym dla niego rozwiązaniem będzie „wzięcie” samochodu w ramach leasingu operacyjnego (Więcej – czytaj tutaj). Pan Artur podpisał umowę leasingu przygotowaną przez firmę leasingową.

Najprawdopodobniej również wskutek między innymi wzrostu cen polis (Więcej – czytaj tutaj) składa ubezpieczeniowa z tytułu OC, AC, NW oraz Assistance jego dotychczasowego ubezpieczenia poszybowała z kwoty 2.976 zł do kwoty 7.690 zł.

Wówczas Pan Artur rozpoczął analizowanie umowy leasingu. Ku jego zdumieniu na podstawie tejże umowy przedmiot leasingu każdorazowo mógł ubezpieczyć leasingodawca na rachunek leasingobiorcy. Z kolei leasingobiorca zobowiązany był do zapłaty składki za ubezpieczenie na podstawie przekazanego mu dokumentu ubezpieczenia. W przypadku zapłaty tej składki przez leasingodawcę w związku z jej nieopłaceniem przez leasingobiorcę, leasingobiorca zobowiązywał się do zwrotu kwoty składki zapłaconej przez leasingodawcę.

Umowa leasingu przewidywała również prawo leasingobiorcy do ubezpieczenia przedmiotu leasingu, ale tylko pod warunkiem uzyskania pisemnej zgody leasingodawcy. Co również istotne mogło to nastąpić tylko u zaakceptowanego przez leasingodawcę ubezpieczyciela oraz na zaakceptowanych przez leasingodawcę warunkach.

Z tym problemem Pan Artur zwrócił się do Kancelarii Radcy Prawnego Przemysław Szamryk

Negocjacje ram nowej umowy ubezpieczenia, z szczególnym uwzględnieniem ceny zostały podjęte z firmą leasingową. Pozwoliły na zmniejszenie łącznej składki z tytułu wszystkich ubezpieczeń o 33,7% i ubezpieczenie pojazdu u innego ubezpieczyciela. Chociaż, jak twierdziła firma leasingowa niemożliwe było skorzystanie z indywidualnej oferty klienta wobec upływu terminu 30 dni na wystąpienie leasingodawcy o zgodę na zawarcie ubezpieczenia.

Paradoks tej sprawy polegał na tym, że klient przedstawił ofertę zawarcia umowy ubezpieczenia na takich samych warunkach, jakich wymagała od niego firma leasingowa. A co istotne zarówno oferta przedstawiona indywidualnie klientowi oraz przedstawiona przez firmę leasingową pochodziły od tego samego ubezpieczyciela. Różnica dotyczyła ceny. Oferta indywidualna klienta była o 45,3 % tańsza.

Wobec powyższego stanu rzeczy firma leasingowa przygotowała wykaz zakładów ubezpieczeń, z którymi mogła zawrzeć umowę ubezpieczenia. Co ciekawe nie dopuszczała do zawarcia umowy ubezpieczenia z tym samym ubezpieczycielem, pomimo że znalazła się ona w przedstawionym przez firmę leasingową wykazie.

Pozostał niesmak, gdyż wystąpienie o zgodę przed upływem 30 dni dawałoby pole do prowadzenia jeszcze korzystniejszych dla klienta negocjacji z firmą leasingową.

Ponadto pomiędzy przedsiębiorcami nie obowiązują zasady, które należy stosować między innymi przy zawieraniu umowy ubezpieczenia przedsiębiorcy z konsumentem. Mowa tu o treści art. 385§ 1 Kodeksu cywilnego, który przewiduje brak związania treścią umowy, w zakresie tych warunków, które nie zostały uzgodnione indywidualnie, jeżeli kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Takie postanowienia są uznawane za niedozwolone.

Dlatego TY Czytelniku, jeżeli znajdziesz się w podobnej sytuacji, co Pan Artur, to nie zwlekaj z zawarciem nowej umowy ubezpieczenia leasingowanego auta do ostatniej chwili. Sprawdź nawet dwa miesiące wcześniej czy przypadkiem masz pełną swobodę w zawieraniu umowy ubezpieczenia.

Niemniej między przedsiębiorcami obowiązuje również art. 384 § 1 Kodeksu cywilnego. Zatem co do zasady ustalony przez jedną ze stron wzorzec umowny, będzie wiązał drugą stronę, jeżeli zostanie drugiej stronie doręczony przed zawarciem umowy. Przez doręczenie należy rozumieć wręczenie dokumentu obejmującego postanowienia wzorca w takim czasie przed zawarciem umowy, który jest wystarczający do zapoznania się z tymi postanowieniami. Chodzi wyłącznie o dopełnienie przez podmiot proponujący zawarcie umowy określonej treści obowiązku informacyjnego przez sam fakt doręczenia nośnika wzorca. Natomiast nie ma znaczenia prawnego zapoznanie się z treścią tego wzorca przez odbiorcę.

Obowiązek udowodnienia doręczenia przygotowanej umowy leasingu spoczywa na firmie leasingowej, która powołuje się na moc wiążącą wzorca.

Wskazać dodatkowo należy, że tak ukształtowany w przykładowej sprawie proces dystrybucji ubezpieczeń nie jest zgodny z ustawą z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów. Zgodnie z celem tej ustawy wyrażonej w art. 1 ust. 2 ustawa ma przeciwdziałać praktykom ograniczającym konkurencję, a także przeciwdziałaniu antykonkurencyjnym koncentracjom przedsiębiorców i ich związku, jeżeli te praktyki lub koncentracje wywołują lub mogą wywołać skutki na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Jednym z rodzajów takiego porozumienia ograniczającego konkurencję jest wymienione w ustawie ograniczenie dostępu do rynku lub eliminowanie z rynku przedsiębiorców nieobjętych porozumieniem. Takim ograniczeniem może być przykładowo stosowany przez firmę leasingową wykaz ubezpieczycieli narzucający leasingobiorcom ubezpieczenie przedmiotu leasingu tylko w zakładach ubezpieczeń wymienionych w tym wykazie.

Gru23

Zawezwanie do próby ugodowej w sprawie o odszkodowanie z umowy ubezpieczenia – ebook

Przemysław Szamryk        23 grudnia 2016        2 komentarze

Z okazji zbliżających się Świąt przygotowałem Czytelniku bloga prezent w postaci e-booka.

Jest to poradnik dotyczący: Zawezwania do próby ugodowej w sprawie o odszkodowanie z umowy ubezpieczenia.

Znajduje się on po lewej stronie bloga oraz jest już dostępny po kliknięciu w zaznaczony wyżej tytuł.

W e-booku wyjaśniam czym jest wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, czemu służy, wskazuję elementy tego wniosku, objaśniam praktyczne aspekty, jego zalety i wady.

Także w treści e-booka zamieściłem praktyczny wzór, który sam z powodzeniem stosuję.

Zapraszam do pobierania e-booka. Miłej lektury.

Gru16

Wzrost cen polis OC komunikacyjnych

Przemysław Szamryk        16 grudnia 2016        Komentarze (0)

Wczoraj w radio usłyszałem następujący komunikat. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdza, czy przyczyną wzrostu cen obowiązkowych ubezpieczeń OC komunikacyjnych nie była zmowa cenowa zakładów ubezpieczeń, a wcześniejsze niskie ceny nie były efektem nielegalnego porozumienia. Czytaj tutaj

Od początku 2016 r. na rynku usług ubezpieczeniowych można zaobserwować wzrosty cen składek polis ubezpieczeniowych, w szczególności dotyczących umów ubezpieczenia z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.

Polska Izba Ubezpieczeń uważa, że wzrost składek za ubezpieczenie OC wpłynie na szerszą i lepszą ochronę poszkodowanych. Tą ocenę należy przyjąć w formie postulatu skierowanego do zakładów ubezpieczeń. Dotychczas sam wzrost cen polis OC komunikacyjnych nie przełożył się w jakiś szczególny sposób na postępowanie likwidacyjne.

Natomiast problematyczne jest inne zjawisko. Coraz większa część społeczeństwa w Polsce deklaruje, że wzrost cen w ich przypadku może wiązać się z decyzją o wstrzymaniu się z zakupem polisy OC komunikacyjnego na następny rok. Czytaj tutaj.

Czas pokaże, czy wpłynie to na zmniejszenie rzeczywistej ochrony ofiar wypadków komunikacyjnych. Albowiem w przypadku spowodowania wypadku komunikacyjnego/kolizji drogowej przez sprawcę nieposiadającego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, to nie zakład ubezpieczeń będzie zobowiązany do wypłaty świadczeń, lecz Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG).

UFG jest instytucją, której podstawowym celem jest wypłacenie odszkodowań lub świadczeń ofiarom wypadków spowodowanych przez nieubezpieczony pojazd w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC komunikacyjnego, którego ruchem wyrządzono szkodę. Fundusz wypłaca odszkodowanie zarówno za szkody w mieniu, jak i na osobie.

Dojść może przecież do niepokojącego zjawiska. A mianowicie w przypadku braku ubezpieczenia OC za szkody komunikacyjne odpowiedzialność poniesie UFG. Działalność UFG jest finansowana między innymi z wpłat składek od zakładów ubezpieczeń.

Jeżeli więc UFG będzie wypłacało coraz więcej szkód, to w ramach posiadanego budżetu będzie rozdysponowywał dla poszkodowanych niższe świadczenia, tak aby zachować wypłacalność.

I to jest zjawisko niepokojące.

Jeżeli poszkodowani nie będą zadowoleni z otrzymanych świadczeń – skierują sprawy do sądu.

UFG aby znaleźć kolejne środki może próbować zwiększyć wpłaty składek od zakładów ubezpieczeń. Z kolei zakłady ubezpieczeń aby zrekompensować sobie zwrot wpłat składek do UFG mogą sięgnąć do kieszeni klientów, co spowoduje kolejny wzrost cen składek za polisy OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (OC sprawcy) w następnych latach.

Gru8

Reklamacja usługi zakładu ubezpieczeń

Przemysław Szamryk        08 grudnia 2016        2 komentarze

klientOd 11 października 2015 r. klienci usług świadczonych przez zakłady ubezpieczeń mogą składać reklamacje. Wystąpienia klientów mogą dotyczyć nie tylko procesu zawierania umów ubezpieczenia, ale w szczególności usług posprzedażowych, do jakich niewątpliwie należy zaliczyć likwidację szkody przez ubezpieczyciela.

Takie uprawnienie przyznała poszkodowanym, ubezpieczającym, ubezpieczonym, uposażonym i uprawnionym z umowy ubezpieczenia (zwanymi klientami) ustawa o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym. Zgodnie z treścią tej ustawy za reklamacje przyjmuje się każde wystąpienie skierowane do zakładu ubezpieczeń, w którym klient zgłasza zastrzeżenia dotyczące świadczonych przez ten podmiot usług.

Jakie cechy powinna posiadać reklamacja aby być za nią uznana?

W przepisach wskazanej ustawy brak jest jakichkolwiek wytycznych dotyczących nawet minimalnej treść reklamacji. Jednakże aby to pismo zostało należycie rozpoznane przez ubezpieczyciela powinno zawierać określenie żądań (roszczeń) klienta wraz z uzasadnieniem. W przeciwnym wypadku jej uwzględnienie może okazać się znacznie utrudnione, co może mieć wpływ na przedłużenie procedury ponownego rozpoznania sprawy.

Co daje reklamacja?

Wcześniej w przypadku wnoszenia odwołania od decyzji ubezpieczyciela, wnoszący odwołanie nie miał prawnej gwarancji, w jakim czasie zostanie rozpoznana jego sprawa. Obecnie dzięki ustawie zakład ubezpieczeń ma na to co do zasady 30 dni od dnia otrzymania reklamacji. Do zachowania tego terminu wystarczy aby zakład ubezpieczeń wysłał przed jego upływem odpowiedź do klienta. Co również istotne w przypadku, gdyby okazało się, że odpowiedź na reklamację nie zostanie wysłana w terminie przewidzianym w ustawie, to ustawa wprowadza domniemanie, że ubezpieczyciel uznał stanowisko przedstawione przez klienta. Jeżeli więc klient w reklamacji określił swoje roszczenie, to przyjmuje się, że zakład ubezpieczeń przyznał to roszczenie co do zasady i wskazanej wysokości.

W jakiej formie można złożyć reklamację?

1)    w formie pisemnej – osobiście, w jednostce podmiotu rynku finansowego obsługującej klientów, albo przesyłką pocztową w rozumieniu art. 3 pkt 21 ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe (Dz. U. poz. 1529);

2)    ustnie – telefonicznie albo osobiście do protokołu podczas wizyty klienta w jednostce, o której mowa w ust. 1;

3)    w formie elektronicznej z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej, o ile takie środki zostały do tego celu wskazane przez podmiot rynku finansowego.

Co powinna zawierać odpowiedź na reklamację?

Stanowisko ubezpieczyciela stanowiące odpowiedź na reklamację powinno być sporządzone w postaci papierowej bądź za pomocą innego trwałego nośnika informacji i zawierać w szczególności:

1)    uzasadnienie faktyczne i prawne, chyba że reklamacja została rozpatrzona zgodnie z wolą klienta;

2)  wyczerpującą informację na temat stanowiska podmiotu rynku finansowego w sprawie skierowanych zastrzeżeń, w tym wskazanie odpowiednich fragmentów wzorca umowy lub umowy;

3)    imię i nazwisko osoby udzielającej odpowiedzi ze wskazaniem jej stanowiska służbowego;

4)    określenie terminu, w którym roszczenie podniesione w reklamacji rozpatrzonej zgodnie z wolą klienta zostanie zrealizowane, nie dłuższego niż 30 dni od dnia sporządzenia odpowiedzi.

W przypadku nieuwzględnienia roszczeń wynikających z reklamacji klienta treść odpowiedzi, o której mowa w art. 5 ust. 1, powinna zawierać również pouczenie o możliwości:

1)    odwołania się od stanowiska zawartego w odpowiedzi, jeżeli podmiot rynku finansowego przewiduje tryb odwoławczy, a także o sposobie wniesienia tego odwołania;

2)    skorzystania z instytucji mediacji albo sądu polubownego, albo innego mechanizmu polubownego rozwiązywania sporów, jeżeli podmiot rynku finansowego przewiduje taką możliwość;

3)    wystąpienia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy do Rzecznika Finansowego;

4)    wystąpienia z powództwem do sądu powszechnego ze wskazaniem podmiotu, który powinien być pozwany i sądu miejscowo właściwego do rozpoznania sprawy.

Reklamacja w postępowaniu likwidacyjnym

Wprowadzenie środka prawnego w postaci reklamacji miało niewątpliwy wpływ na postępowanie likwidacyjne prowadzone przez ubezpieczycieli. Zwłaszcza jest to zauważalne na etapie wydawanych przez te podmioty decyzji.

Jednakże aktualnie mogą występować problemy z ewentualnym rozróżnieniem reklamacji od odwołania zgłaszanego dotychczas w toku postępowania likwidacyjnego, które składane jest w podobnym celu i nie raz ma podobny cel osiągnąć.

Dlatego też już w piśmie stanowiącym odpowiedź na decyzję ubezpieczyciela, Czytelniku wskazuj, że pismo kierowane do ubezpieczyciela jest reklamacją. Daje Ci to ustawową gwarancję, że twoje żądanie zostanie rozpoznane przez ubezpieczyciela w zastrzeżonym przez ustawę terminie.

Reklamacja ma również szerszy zakres, co sprowadza się do możliwości podnoszenia przez klientów nie tylko zastrzeżeń odnoszących się do zasady odpowiedzialności oraz wysokości roszczenia, ale może dotyczyć samego postępowania likwidacyjnego, jego prowadzenia, czy też zwracania uwagi na naruszanie określonych przepisów prawa.

reklamacja-uslugi-zakladu-ubezpieczen